Papierosy w Polsce – co warto wiedzieć?

Gdy Europejczycy pod koniec piętnastego wieku dotarli do Ameryki, miało to wiele doniosłych skutków. Powstanie nowych państw czy pogrom rdzennych mieszkańców tego lądu to te najważniejsze, ale nie o tym będzie tu mowa. Skutkiem, który zmienił życie Europejczyków, okazało się także sprowadzenie zza morza tytoniu. Od tej pory Europę spowił papierosowy dym. Papierosy od lat są też nieodłącznym elementem polskiego krajobrazu.

1. Ilu jest palaczy w Polsce?

Obecnie papierosy pali ponad dziewięć milionów mieszkańców naszego kraju. Statystyki te pokazują, że zajmujemy miejsce wśród europejskiej czołówki. Szkoda tylko, że jest to „konkurencja”, która nie może nas raczej napawać dumą.

Trzeba jednak zaznaczyć, że ten wysoki wynik i tak jest bez porównania mniejszy niż kiedyś. Apogeum tytoniowego szału przypadło u nas na początek lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Wtedy to 65% mężczyzn było palaczami (a wśród tych w średnim wieku, odsetek ten sięgał nawet i 80%). Piszemy o mężczyznach, bo – co tu kryć – to oni znacznie częściej kopcili jak lokomotywy. Obecnie różnice w tych statystykach się zacierają – panie nie pozwalają już panom prześcigać się na tym polu.

Jak się jednak rzekło, ogólna liczba palących, choć wciąż wysoka, od lat osiemdziesiątych systematycznie spada. Wśród kobiet nie widać może aż tak spektakularnej poprawy, ale odsetek palących mężczyzn zmniejszył się w tym czasie ponad dwukrotnie.

mężczyzna z papierosem

2. Ile palimy?

Przeciętny polski palacz wypala 15,6 papierosa dziennie. Oczywiście to tylko średnia – nie wynika z tego bynajmniej, że każdy wypala piętnaście papierosów i nie dopala do końca tego szesnastego. To sytuuje nas w czołówce, choć trochę nam brakuje do Greków czy Austriaków, wypalających blisko dwadzieścia papierosów dziennie.

3. Kto pali papierosy?

Interesujący jest przekrój społeczny palaczy, a raczej to, jak się on zmieniał na przestrzeni dziejów. Kiedyś papierosy były popularniejsze (lub może po prostu łatwiej dostępne) wśród ludzi wyżej sytuowanych, wykształconych i mieszkających w dużych ośrodkach miejskich. Dziś wręcz przeciwnie, to wykształceni ludzie z dużych miast odchodzą od palenia.

Zdecydowanie ubyło palaczy wśród uczniów i studentów. Jeszcze do niedawna dla uczniów papieros był błędnie pojętym symbolem dorosłości i całymi grupami spotykali się oni na „dymku” w łazience czy za szkołą. Stąd wypływa w dużej mierze duża liczba nałogowych palaczy w Polsce – trudno rzucić palenie, gdy zaczyna się w tak młodym wieku. Ponad połowa regularnych palaczy zaczęła oddawać się temu nałogowi zanim osiągnęli pełnoletniość.

Nowe pokolenie nie jest już tak skore do sięgania po papierosy. W ostatnich latach liczba palących uczniów i studentów zmalała aż o 43%. To właśnie młodzież jest grupą, wśród której papierosy najszybciej tracą popularność.

Gdybyśmy musieli wybrać jakąś grupę społeczną z największym odsetkiem zaciętych palaczy, okazałoby się, że są to bezrobotni mężczyźni w średnim wieku.

papierosy w popielniczce

4. Dlaczego warto rzucić palenie?

To, dlaczego coraz mniej Polaków pali, to żadna zagadka. Mamy coraz większą świadomość tego, na czym polega zdrowy tryb życia. Swojego czasu Paweł Janas, wówczas trener piłkarskiej reprezentacji Polski, zwracał uwagę, że za czasów, gdy był jeszcze zawodnikiem, cała drużyna paliła papierosy, a teraz trudno znaleźć piłkarza, który by po nie sięgał. Możemy więc na własne oczy obserwować jak z biegiem lat rozpowszechnia się zdrowy tryb życia.

Jednym z czynników może być też fakt, że Polacy po prostu nie zarabiają dużo, a papierosy są coraz droższe i droższe, więc wyzwolenie się z ich wpływu może bardzo korzystnie wpłynąć na domowy budżet.

Nie tylko więc przybywa coraz mniej nowych palaczy, ale też coraz więcej tych, którzy już palą, stara się walczyć z tym nałogiem (około 70%). To trudna walka – przeciętny palacz podejmuje aż siedem prób. Ale sukces jest jak najbardziej możliwy, więc warto się nie poddawać.

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...